Trenuję – bo lubię!

Mam 21 lat, 160 cm wzrostu i 52 kg żywej wagi. Od 14 roku życia ćwiczę bardziej lub mniej regularnie. Zaczynałam od treningów cardio. Później dodałam pompki i brzuszki. Zainwestowałam w hantle i zaczęłam robić inne ćwiczenia na nogi i klatkę piersiową. Kiedy się już tym znudziłam zaczęłam uprawiać jogę. Wtedy bardzo poprawiła się elastyczność mojego ciała, ale było w jodze coś, co mnie do niej zraziło i od tamtej pory unikam tego rodzaju treningów. Następnie zaczęłam biegać, jednak po jakimś czasie zaczęłam mieć problem z kolanami, więc i z tym skończyłam. Najczęściej i najdłużej ćwiczę wg instrukcji fantastycznego małżeństwa amerykańskiego Kelli i Daniela z kanału FitnessBlender na YouTubie. Udostępniają oni mnóstwo całych treningów za darmo, na każdym poziomie trudności i dla każdego. Naprawdę z czystym sercem polecam ich kanał, bo wykonują świetną pracę i odczuwam, że naprawdę naprawiają dzięki temu świat. https://www.youtube.com/user/FitnessBlender

Unikam siłowni. Jak to? To gdzie ćwiczysz?

Już odpowiadam. Siłowni unikam dlatego, że nie umiem się na niej odnaleźć i odczuwam, że trening nie jest taki jaki powinien być. Ćwiczę w domu. Mam matę, hantle, obciążenia na nadgarstki i kostki, zestaw ekspandorów i skakankę. Od wiosny do jesieni często zabieram matę i idę niedaleko mojego miejsca zamieszkania, chowam się za kaplicą pogrzebową gdzie mam kawałek trawy, asfaltu i jest to taki mój kawałek podłogi. If you know what I mean. Jestem tam oddzielona od publiczności i to daje mi przestrzeń i swobodę, gdzie nie obawiam się, że ludzie będą mnie obserwować i się ze mnie śmiać. Choć tak naprawdę co im do tego? Lepiej ćwiczyć trochę niż wcale. W mieszkaniu też mam wystarczającą przestrzeń na dobry trening więc mam wszystko czego mi potrzeba.

Opinie!

Często jak idę na trening albo wracam z treningu widzą mnie sąsiedzi. Średnia wieku 60 lat, którzy oczywiście muszą skomentować mój tryb życia i udzielić mi istotnych rad. „Jesteś szczupła” ,”Nie musisz się odchudzać.”,”Będziesz chora.”, Po co się odchudzasz?” Cały czas odpowiadam, że ćwiczę bo lubię i kto im nagadał głupot, że się odchudzam? Jakiś czas temu pomyślałam, że może ja faktycznie źle wyglądam i powinnam przytyć. Poradziłam się rodziny, która stwierdziła, że mam się nie przejmować opiniami innych, bo wyglądam dobrze i przecież nie niszczę swojego ciała. I to jest racja. Najważniejsze jest racjonalne podejście do treningów, zdrowego odżywiania i odchudzania czy budowania masy mięśniowej. Ćwiczę bo lubię, staram się jeść zdrowo, w kuchni eksperymentuję, jem mniej więcej tyle ile mój organizm potrzebuje. Nie unikam słodyczy, słonych przekąsek czy fast foodów choć jadam je rzadko. Piję dużo wody. Szczególnie latem. Zimą nie ruszam się z domu bez herbaty w termosie. Pijam herbaty ziołowe. Ubieram się adekwatnie do pogody.Naprawdę nie mam zielonego pojęcia, co z powyższych sugeruje, że nie dbam o siebie i potrzebuję pomocy?

Podsumowując!

Piszę tego posta dlatego, że chcę serdecznie wszystkich zachęcić do zdrowego trybu życia i zdrowego podejścia do życia. Małymi kroczkami a osiągniemy to, czego chcemy. Ważysz za dużo? Pij dużo wody i zacznij chodzić na spacery. I niech te „spacery” będą bardziej marszami. To już coś. Nie musisz robić rewolucji w swojej kuchni. Po prostu próbuj nowych smaków. Wprowadzaj małe zmiany, a nim się obejrzysz, Ty i cała Twoja rodzina zaczniecie żyć naprawdę zdrowo. Nie przejmuj się opiniami innych. Pamiętaj, jeżeli ktoś kwestionuje Twój sposób dbania o siebie, pewnie sam nie potrafi zadbać o swoje zdrowie i zwyczajnie Ci zazdrości uporu i samokontroli. Piszę tego posta popijając kawę, siedząc w mało zdrowej dla kręgosłupa pozycji i po czterodniowej przerwie od wysiłku fizycznego. I nic z tego nie oznacza, że nie mam pojęcia o czym piszę. I nic nie wskazuje na to, że do treningów już nie wrócę. Bo wrócę. Mój organizm potrzebuje tylko przerwy po bardzo ciężkim treningu. Cały poprzedni rok spędziłam na uczeniu się i uzyskałam dyplom z dietetyki. W najbliższą sobotę zaczynam zajęcia na profilu: Trener personalny z elementami fitness. Cały czas się kształcę i podnoszę swoje kwalifikację. Robię to, bo chcę znaleźć sposób na naprawianie świata. Chcę żeby dzięki mojej pracy świat stawał się lepszy. I do tego zachęcam każdego z was. Napiszcie w komentarzu poniżej, co takiego robicie Wy, co w pozytywny sposób wpływa na innych, a zobaczycie ile dobra jest na tym świecie, którego nawet nie zauważamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *