Sałatka wiejska

Zawsze zastanawiałam się, co takiego powinna posiadać potrawa, żeby dostać przydomek wiejska. I co to w ogóle oznacza? Każdemu wieś kojarzy się z czymś innym. Jeden może powiedzieć, że na wsi śmierdzi, drugi, że jest biednie, a jeszcze ktoś inny stwierdzi, że tam jest cudownie, bo wszystko jest naturalne i niezanieczyszczone. Każda z powyższych jest kwestią sporną. Moja sałatka dostała przydomek „wiejska” ze względu na ogórki kiszone w niej użyte. Jak widać wystarczyło.

Ale z czym?

4 ogórki kiszone, 1 czerwona cebula, 2 pomidory, czerwona i żółta papryka, ząbek czosnku i 2 łyżki majonezu.

Na zdjęciu są oliwki, które dodałam, ale uważam, że bez nich sałatka byłaby lepsza.
Pod miską z żółtą papryką kryje się mój magiczny zeszyt.

Wio!

No i do dzieła. Cebulę pokroiłam w piórka, polałam odrobiną oliwy i chwilę masowałam. Zostawiłam na moment by zmiękła. Ogórki pokroiłam w plastry, pomidory i paprykę w kostkę. Czosnek posiekałam z solą. Wszystko razem wymieszałam i przyprawiłam. I Viola!

Chyba się zakochałam w banalnych przepisach. Uwielbiam gotować, ale też lubię robić mnóstwo innych rzeczy i mieć na to czas. Dlatego takie przepisy jak powyżej też są moimi ulubionymi. Wiadomo…na obiad to raczej średni pomysł, ale na urodziny na przykład jako dodatek do zimnej płyty będzie jak znalazł. Z pewnością podam tę sałatkę moim gościom przy najbliższej okazji, a tymczasem zachęcam Was do wypróbowania któregoś z moich przepisów i podzielenia się wrażeniami. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *