Jesienny powiew wiosny

Nazwałam tę potrawę w ten sposób z dwóch powodów. Po pierwsze nie cierpię jesieni i zimy i potrzebny jest mi ciągły powrót do wiosny, lata i ciepła, a po drugie jest ona niesamowicie kolorowa. Mowa o sałatce. Cudownie odżywczej, kolorowej i smacznej sałatce.

Składniki:

Puszka gotowej ciecierzycy, pół dużego ogórka, duży pomidor, kilka rzodkiewek, czerwona cebula, żółta papryka, natka pietruszki, 4 łyżki oliwy, łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka octu winnego, 2 ząbki czosnku, sól i pieprz.

Przygotowując składniki już widziałam, że będzie cudownie kolorowo i wesoło, czego najbardziej brakuje mi w ponurym czasie w roku w naszym kraju. Nie skończył się jeszcze wrzesień więc jeszcze nie ma źle, ale już odczuwam każdego dnia nadchodzącą zimę, i z każdym dniem jest coraz bardziej smutno, dlatego już teraz szukam fajnych sposobów na wracanie do tego, co kolorowe i ciepłe, by dobrze przetrwać nadchodzącą zimę.

Nóż w ruch!

Podoba mi się w procesie przygotowywania sałatek to, że pracujemy głównie nożem. Ostre narzędzie zbrodni, którego można użyć do tworzenia pięknych rzeczy. I ciągle tylko koimy, kroimy i kroimy. I tak też jest tutaj. Ogórek i rzodkiewki pokroiłam w plasterki, pomidory i paprykę w większą kostkę, cebulę w półplasterki, a pietruszkę posiekałam. Ja wykorzystałam gotową ciecierzycę z puszki. Jeżeli nie chcesz takiej, możesz kupić sypką i samodzielnie ją ugotować. Wszystkie składniki wrzuciłam do dużej miski i wymieszałam. W szklance wymieszałam oliwę, sok z cytryny, ocet, sól, pieprz i czosnek przeciśnięty przez praskę. Polałam tym sałatkę i jeszcze raz wymieszałam. I viola!

Same plusy!

Dobrze jest pozostawić sałatkę na chwilę, aby wszystkie składniki dobrze się przegryzły. Tak naprawdę był to mój pierwszy raz, kiedy jadłam ciecierzycę, i szczerze powiedziawszy, byłam nią zachwycona. Naprawdę nie wiem dlaczego moja mama nigdy nie wykorzystała jej w kuchni. Jest po prostu przepyszna. Trzeba pamiętać, że ciecierzyca jest fantastycznym źródłem białka i błonnika. Dlatego serdecznie polecam ją każdemu, kto ma problem z zaparciami. Błonnik fantastycznie pobudzi do pracy jelita i ułatwi pozbycie się niepotrzebnego balastu. Oczywiście nie zapominajmy o piciu wody, bo tylko wtedy błonnik będzie mógł wykonać swoją pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *